Przejdź do treści

Toksyczna matka – jak poznać? jak się uwolnić?

toksyczna matka

Toksyczna matka może mieć niszczący wpływ na Twoje życie.

Czy nam się to podoba, czy nie, to, jak wychowują nas rodzice, wpływa na nas samych i nasze całe życie.

Czasem rodzice dają swoim dzieciom wyjątkowe „narzędzia”, bardzo potrzebne i przydatne w życiu – empatię, wybaczenie, doświadczenie miłości i osobistej wolności.

Zdarza się jednak, wcale nie rzadko, że rodzice oddziaływali lub wciąż oddziałują na dziecko negatywnie. Typów takich zachowań jest wiele, a nazywamy je toksycznymi, przez ich zatruwający wpływ na życie.

Toksyczna matka (bo na tej relacji skupimy się w artykule) może rujnować życie dziecka nawet wiele lat po faktycznym opuszczeniu domu rodzinnego.

Na szczęście, są sposoby, aby tę sytuację zrozumieć i sobie z nią poradzić.

Zapisz się na bezpłatną konsultację psychologiczną

 

Rola matki w życiu dziecka

toksyczna matka rola w życiu dziecka

Każda rodzina to system, grupa połączonych ze sobą ludzi, którzy wpływają na siebie nawzajem w głęboki i często ukryty sposób. Każda rodzina to złożona sieć całego spektrum pozytywnych i negatywnych uczuć. Od miłości, dumy, radości po zazdrość, poczucie winy i niepokój.

Szczególną rolę w życiu każdego dziecka pełni matka. Już z powodu czystej fizjologii, to matka jest najbliżej dziecka. To w niej dziecko się rozwija, to ona wydaje dziecko na świat, także tylko ona jest w stanie karmić dziecko własną piersią.

W pierwszych latach życia rola rodziców, a zwłaszcza matki, jest najważniejsza. Po pierwsze to rolą rodzica jest zaspokajanie potrzeb małego dziecka. Tak podstawowych, jak głód, czy pragnienie, ale także potrzeb miłości i akceptacji.

Także rolą rodziców jest, aby nauczyć dziecko funkcjonowania w świecie. Czasem przybiera to postać bezpośredniej nauki (np. wygłaszanych zasad „tak należy się zachowywać, a tak nie można”), czasem następuje to poprzez modelowanie (dziecko naśladuje zachowania, które obserwuje u rodziców).

Naturalne jest, że z biegiem lat rola matki wobec swojego dziecka się zmienia – dziecko powinno stawać się coraz bardziej niezależną jednostką, która jest w stanie funkcjonować samodzielnie.

Również normalne jest, że dla dorosłego dziecka w pewnym momencie centralnymi osobami w życiu nie będą już rodzice, a na przykład własny partner lub własne dzieci.

Wolność osobista

toksyczna matka a walność osobista

Jedną z ważnych ról matki w życiu dziecka, jest zapewnienie mu wolności osobistej. W rodzinach funkcjonujących w sposób zdrowy, istnieje swoboda wyrażania siebie jako jednostki, która spotyka się z szacunkiem innych.

Natomiast rodziny dysfunkcyjne, z reguły, zniechęcają do indywidualnej ekspresji – tam każdy powinien dostosować się do myśli i działań dominującego, toksycznego rodzica.

W toksycznych rodzinach system funkcjonuje tak, że każda decyzja, nawet dorosłego człowieka, jest w jakiś sposób spleciona z resztą rodziny. Indywidualne uczucia, zachowania i decyzje nie są podejmowane na poziomie osobistym.

Czy toksyczna matka kocha swoje dziecko?

czy toksyczna matka kocha swoje dziecko

Prawie wszystkie toksyczne matki mówią, że kochają swoje dzieci i zwykle naprawdę tak czują.

Jednak miłość to znacznie więcej niż tylko wyrażanie uczuć słowami. To także, a może przede wszystkim, sposób reagowania na dziecko, jego zachowanie i ekspresję emocjonalną.

To, co toksyczne matki nazywają (i odczuwają) jako miłość, rzadko objawia się jako zachowanie pełne szacunku, bezpieczeństwa i akceptacji. Toksyczna matka może mieć tendencję do robienia, w imię miłości, wyjątkowo nieprzyjemnych rzeczy.

W ten sposób może oczywiście wyrządzić swoim dzieciom ogromne szkody emocjonalne. Stracone dzieciństwo, depresja, stany lękowe, ciągłe poczucie winy i wstydu oraz niska samoocena, to tylko niektóre z częstych skutków wychowania przez toksyczną matkę.

Odpowiadając na główne pytanie – niekoniecznie musi być tak, że toksyczna matka nie kocha swojego dziecka. Znacznie częściej nie potrafi tej miłości w odpowiedni sposób pokazać. Czasem może nawet w ogóle nie zdawać sobie sprawy ze szkodliwości swoich zachowań.

Więcej o stanach lękowych

 

Jak wygląda toksyczna relacja z matką?

relacja z toksyczną matką

Wiele osób ma problem z dostrzeżeniem, jak duży wpływ na ogólną jakość ich życia (nawet dorosłego) ma relacja z rodzicami, a zwłaszcza z matką.

Dzieci mają niewiele punktów odniesienia, poza rodziną. Dlatego wszystkie rzeczy, których dowiadują się w ramach rodziny, o sobie i innych, stają się uniwersalnymi prawdami i głęboko zachowaną normą.

Badania i teorie psychologiczne (m.in. teoria przywiązania Bowlbiego) pokazały, że relacje z rodzicami (a w szczególności z matką), mają ogromny wpływ na nasze życie, w tym na późniejsze relacje dorosłej osoby, jej samoocenę, myślenie o sobie, o innych i o świecie.

Niemniej jednak bardzo trudno jest zidentyfikować toksyczne rodziny lub przyznać, że wychowałeś się w jednej. Istnieje ku temu kilka powodów.

  • Toksyczne rodziny często przedstawiają światu bardzo poprawną fasadę. Na zewnątrz wyglądają normalnie, dopiero daleko za zamkniętymi drzwiami ukryte są prawdziwe problemy.
  • Dzieci wychowujące się z toksycznym rodzicem, nie znają innej rzeczywistości – nie mają innych rodziców do porównania. W związku z tym, długo mogą żyć w przekonaniu, że pewne zachowania są w pełni normalne, powszechne i nie należy się nimi martwić.
  • Toksyczni rodzice mają często narcystyczne tendencje do postrzegania siebie jako znacznie lepszych rodziców, niż są w rzeczywistości. Taką opowieść o sobie „sprzedają” swoim dzieciom.
  • Silnie wpływa także pewna lojalność wobec własnej rodziny. Nie chcemy przyznawać, że w naszym rodzinnym domu coś jest nie tak, dlatego trudno spojrzeć obiektywnie na tak osobistą sytuację.
  • Bezbronnemu, zależnemu od opiekunów dziecku, o wiele łatwiej jest czuć się winnym lub wstydzić się i uważać, że zasłużyło się na wściekłość rodzica, niż zaakceptować fakt, że to ich rodzic może robić coś źle i nie można mu ufać. Dzieci (nawet już dorosłe) chcą ufać swoim rodzicom i wierzyć, że postępują wyłącznie dla ich dobra.

Typy toksycznych matek

typy toksycznych matek

„Toksyczne” zachowanie jest bardzo szeroką kategorią, przez co trudno jest wymienić konkretne objawy takiej sytuacji.

Intuicyjnie wiemy, że jest to działanie na szkodę dziecka.

Trudność jednak polega na tym, że niektóre toksyczne zachowania mogą być bardzo subtelne i przyjmować wygląd zachowań opiekuńczych.

W innych sytuacjach zachowania te są agresywne w oczywisty sposób, co choć ułatwia ich identyfikację, to wcale nie musi zbliżać rozwiązania problemu.

Wśród różnych typów toksycznych matek możemy wyróżnić między innymi:

  • matkę narcystyczną, której potrzeby są zawsze na pierwszym miejscu i nie przyjmującą krytyki
  • matkę nadopiekuńczą, wmawiającą dziecku, że bez niej sobie nigdy nie poradzi i zaszczepiającą w nim lęk przed światem
  • kontrolerkę, która chce mieć wpływ na każdy aspekt życia swojego dziecka
  • oprawczynię, czyli osobę dopuszczającą się agresji fizycznej lub słownej
  • matkę pasywnie agresywną, czyli obrażającą się, karzącą dziecko milczeniem i odrzuceniem
  • perfekcjonistkę, która wymaga podobnego perfekcjonizmu od dziecka
  • matkę uzależnioną (np. od alkoholu, narkotyków), która nie wypełnia swoich życiowych zadań (praca, opieka, wychowanie dzieci)

Jak widzisz, każdy z tych typów może przejawiać zupełnie inne zachowania.

Niektóre z wymienionych zachowań i cech (np. opiekuńczość), są ogólnie pożądane, a dopiero w nadmiarze stają się szkodliwe. Dlatego trudno wyczuć bezpieczną granicę.

Więcej o objawach nerwicy

 

Znaki ostrzegawcze – jak to jest w toksycznej rodzinie (14 oznak toksycznej relacji)

oznaki toksycznej rodziny

Istnieje wiele znaków ostrzegawczych, świadczących o niesprzyjającej rozwojowi dziecka atmosferze w domu.

Pierwszą grupą są toksyczne przekonania i zasady panujące w rodzinie. Należą do nich między innymi:

  • Dziecko, bez względu na wszystko, powinno mieć niezachwiany szacunek i pokorę wobec rodzica
  • Dzieci nie mają prawa głosu (jak w często powtarzanym haśle: dzieci i ryby głosu nie mają)
  • Dziecko nie ma prawa być złe lub rozczarowane zachowaniem rodzica
  • Na miłość i akceptację trzeba zasłużyć (np. dobrymi ocenami, poprawnym zachowaniem),
  • Dziecko (nawet już dorosłe) musi zawsze zasięgać opinii rodzica i uwzględniać ją w swoich decyzjach (także w sytuacjach zupełnie niedotyczących rodziców)
  • Nieposłuszeństwo, a także odmienny sposób na życie lub poglądy są nieakceptowalne, spotkają się z karą lub wyobcowaniem z rodziny
  • Matka (lub ojciec) to wzór, do którego bezwględnie należy dążyć (ale równocześnie ideałem nieosiągalnym)

W konsekwencji, dzieci ślepo przestrzegają takich (często niewypowiedzianych głośno) reguł, po prostu dlatego, że nie chcą być ukarane. Co więcej, dzieci nie chcą być „zdrajcami” swojej rodziny, nie będąc posłusznymi, bez względu na to, jak niezdrowa jest ich sytuacja.

Toksyczne zachowania

toksyczne zachowania

Toksyczna matka lub ojciec mogą też dopuszczać się zachowań wprost krzywdzących wobec własnych dzieci. Zachowania te oczywiście pozostawiają trwałe zmiany w psychice dziecka, często odbijając się na ich dorosłym życiu.

Takie zachowania to np.:

  1. obrażanie i zawstydzanie własnych dzieci
  2. ciągła krytyka
  3. przemoc fizyczna i werbalna (na przykład za karę lub „w celach wychowawczych”), także taka, która kwalifikuje się już jako przestępstwo
  4. upijanie się lub narkotyzowanie na oczach dzieci
  5. niedostępność emocjonalna, brak reagowania na emocjonalne potrzeby dziecka (np. brak przytulania, pocieszania)
  6. konieczność przejęcia przez dziecko roli rodzica (np. opiekowanie się samymi rodzicami lub młodszym rodzieństwem, nawet przez naprawdę małe dzieci)
  7. wymuszanie na dziecku utrzymywania tajemnic domowych (np. „nie mów nikomu, że ten pan do nas przychodzi”),zakazy dotyczące wyrażania własnych emocji, myśli i preferencji (np. zakaz płakania i złości, niemożliwość wyboru przez dziecko własnych zainteresowań lub grupy znajomych)

Toksyczność w dorosłości

toksyczna matka w dorosłości

Toksyczna relacja z matką zazwyczaj nie kończy się, nawet po opuszczeniu przez (dorosłe już) dziecko domu rodzinnego. Co więcej – ta głębokie uzależnienie i wpojone zasady rodzinne mogą wpływać na życie dorosłego nawet już po założeniu własnej rodziny.

Toksyczna matka w relacji do dorosłego dziecka może np.:

8. traktować dorosłą córkę lub syna, jakby była jeszcze dzieckiem (np. poprzez wyręczanie, branie aktywnego udziału w podejmowaniu decyzji, krytykę zachowań)

9. narzucenie sytuacji, w której wszystkie ważne decyzje muszą zostać zatwierdzone przez matkę (nawet poprzez niewyrażoną głośno presję) – także takie decyzje, które powinny pozostać w gestii rodziny założonej przez dorosłe dziecko toksycznej matki, na przykład wybór zawodu, kupno domu, wybór szkoły dla dzieci

10. bardzo intensywne reakcje emocjonalne i nacisk na ciągłe wspólne spędzanie czasu – często poprzez uciekanie się do szantażu emocjonalnego lub agresywnej presji

11. stworzenie tematów tabu, o których nie można w rodzinie się swobodnie wypowiadać, lub stworzenie atmosfery niesprzyjającej wyrażaniu opinii, która jest niezgodna z poglądami toksycznej matki

12. manipulować finansami, jak np. pobierać pieniądze od dzieci (mogą być wyjaśniane jako konieczność „oddania” za dzieciństwo)

13. zrzucać odpowiedzialność na dorosłe dziecko za samopoczucie matki i jej dobrobyt

14. krytykować decyzje dorosłego dziecka i aktywnie działać na rzecz ich zmiany – często nawet w tak prywatnych sprawach, jak dobór partnera

Więcej o fobii społecznej

Przykład relacji z toksyczną matki z naszej praktyki terapeutycznej:

Anna, lat 34 (dane zmienione)

Pracuje w dziale finansowym, odnosi sukcesy zawodowe, ma wspierającego męża i dzieci. Cierpi na lęk uogólniony, ma chronicznie zaniżoną ocenę oraz poczucie braku własnej tożsamości. Do dziś utrzymuje intensywne, ale bolesne dla niej, relacje z matką.

W dzieciństwie w sytuacjach społecznych trudnych dla matki (np. krytyka w towarzystwie innych osób) Anna była zawstydzana w obecności innych osób, czasami nawet wyśmiewana. Zrzucano na nią winę. Nie otrzymywała emocjonalnego wsparcia w ciężkich sytuacjach (nigdy jej nie przytulała, nie wysłuchała, zazwyczaj emocje były ignorowane lub następowało chłodne wezwanie do „wzięcia się w garść”). W sytuacji choroby matka oczekiwała, że Anna (mając 11 lat) będzie zajmowała się domem oraz opieką nad nią i nad rodzeństwem.

Dziś, mimo wielu obiektywnych sukcesów na polu zawodowym, Anna często słyszy od matki, że nic nie umie, że nie może się co równać z nią (inne czasy) i że bez niej byłaby nikim. Oczekuje również wsparcia finansowego jako rodzaju „zapłaty” za swoje trudy wychowawcze. W rodzinie głośno i wyraźne wygłasza swoje kategoryczne i krytyczne sądy na temat Anny (jej wyglądu, sposobu wychowania dzieci, umiejętności zawodowych). Anna często płacze po spotkaniach z matką a jednocześnie czuje się winna, gdy ich unika.

Psychoterapia Anny skoncentrowała się na uświadomieniu sobie wzorców toksyczności w relacji z matką, budowaniu poczucia własnej wartości oraz umiejętności nawiązywania ciepłych, wspierających relacji. Elementem terapii był też trening asertywności w relacji z matką.

Konsekwencje wychowania przez toksyczną matkę

konsekwencje wychowania przez toksyczną matkę

Ponieważ świat dziecka jest bardzo wąski, rodzice stanowią jedyne dostępne źródło miłości i pocieszenia, bez względu na to, jak nieodpowiednie bywają ich zachowania.

A to zniekształca sposób, w jaki dziecko widzi siebie, innych i cały świat. Takie zniekształcenia mogą wpłynąć (i często wpływają) na całe dalsze życie.

Toksyczna relacja z matką może mieć duży wpływ na wszystkie inne relacje w życiu dorosłego już dziecka.

Jednym z przykładów jest powtarzalne wchodzenie dorosłego dziecka w podobnie toksyczne relacje z innymi ludźmi (np. związki romantyczne lub przyjacielskie).

Wpływ można też odnaleźć w relacji ze samym sobą. Może się to objawiać przez dużą zależność od innych, brak poczucia własnej tożsamości, brak własnego zdania i poglądów.

Częstym objawem jest też bardzo niska samoocena i związana z tym obawa o odrzucenie. Innym częstym objawem, jest też skrajny perfekcjonizm spowodowany ciągłym dążeniem do zasłużenia na akceptację.

Toksyczny rodzic może wpłynąć także pośrednio (przez wychowanie) lub bezpośrednio (przez agresję i nadużycia) na rozwinięcie się zaburzeń psychicznych u swojego dziecka. Takie zaburzenia to na przykład depresja, zaburzenia lękowe lub zaburzenia odżywiania.

Powtarzanie wzorców zachowań rodziców lub wręcz przeciwnie – zachowywanie się dokładnie odwrotnie to kolejne przykłady na negatywne skutki wychowania w toksycznym domu.

Niestety, negatywne relacje z własną matką mogą przełożyć się na powtarzanie tych samych zachowań w wychowaniu własnych dzieci. W innym wariancie osoba, zdająca sobie sprawę z toksyczności własnego rodzica, tak stara się nie powielać tych wzorców, że zachowuje się dokładnie przeciwnie (lecz równie niekorzystnie).

Najzdrowszy balans wymaga najwięcej wysiłku i przepracowania problemu.

Jak radzić sobie z toksyczną matką?

jak radzić sobie z toksyczną matką

Główny problem polega na tym, że dziecko toksycznej matki często ma tak silną potrzebę aprobaty rodzica, że nie żyje życiem, którego naprawdę pragnie. Wiele osób fizycznie opuszcza dom rodzinny, ale nigdy nie opuszcza tego domu emocjonalnie.

Widać to albo w tym, że zawsze stawiają potrzeby i pragnienia rodziców na pierwszym miejscu, nawet jeśli z nimi nie mieszkają, albo w zupełnie przeciwnym zachowaniu – buncie za wszelką cenę, a nawet w całkowitym odcięciu się od rodziców.

Dopóki silnie reagujesz emocjonalnie na interakcje z matką, to jej osoba w jakiś sposób Cię kontroluje. Nawet jeśli wydaje Ci się, że „uwolniłeś” się od matki (np. zrywając z nią kontakt) lub nawet jeżeli Twoja toksyczna matka nie żyje, to jej zasady i wychowanie w sposób pośredni mogą nadal wywierać negatywny wpływ na Twoje życie.

Jak więc radzić sobie z taką relacją, utrzymując zdrowy balans i nie popadając w skrajności.

Niezależność emocjonalna

niezależność emocjonalna

Ważnym sposobem radzenia sobie z toksyczną matką, jest praca skupiona na wypracowaniu własnej niezależności emocjonalnej.

Niezależność emocjonalna oznacza, że ​​możesz być częścią rodziny, a jednocześnie możesz być oddzielną osobą. Oznacza to, że możesz być tym, kim jesteś i pozwolić swoim rodzicom być tym, kim są.

Tylko wtedy, gdy czujesz się wolny do posiadania własnych przekonań, uczuć i zachowań, różniących się od tych Twoich rodziców lub innych osób, z którymi masz związek, jesteś emocjonalnie niezależny i samookreślony. W zdrowej rodzinie możesz swobodnie zgadzać się lub nie zgadzać z rodzicami.

Dzieci z toksycznych rodzin często zakładają, że muszą całkowicie odciąć się od rodziców, aby być niezależnymi emocjonalnie. Ale to nie zawsze działa.

Wiele osób nie rozumie siebie, swoich reakcji, emocji i potrzeb, ponieważ mylą autonomię z egoizmem.

Działanie w zgodzie ze sobą (nie pomijanie siebie) i rozumienie tego, co się ze sobą samym dzieje, jest podstawą zdrowych relacji z innymi.

Nie ma potrzeby czuć się winnym, próbując w zdrowy sposób zaspokoić własne potrzeby. Nie ma sensu być dobrą osobą dla wszystkich oprócz siebie.

Podejmuj decyzje na podstawie tego, czego chcesz i czego potrzebujesz, a nie wyłącznie tego, czego chcą lub potrzebują Twoi rodzice lub po prostu inni ludzie wokół Ciebie.

Wszystko o nerwicy lękowej

 

Konfrontacja z toksyczną matką

konfrontacja z toksyczną matką

Naturalne jest, że wiele osób borykających się z toksyczną matką (lub toksycznymi rodzicami) czuje potrzebę konfrontacji.

Zatrzymajmy się jednak na chwilę. Często nie jest to w ogóle zadanie konieczne, a nawet bywa szkodliwe.

Celem konfrontacji z toksyczną matką nie jest odwet, karanie, poniżanie, czy nawet uzyskanie akceptacji i bezwarunkowej miłości.

Ewentualna konfrontacja jest dla Ciebie i Twojego samopoczucia lub dla dania szansy na odbudowę relacji z matką.

Często więc jest to zadanie nierelane – konfrontacja może przynieść odwrotny od zamierzonego skutek (zwłaszcza z rodzicem, który jest wciąż uzależniony lub zaburzony).

Taka trudna rozmowa, jeśli już uznasz, że ma sens i może się powieść – powinna być przeprowadzona w sposób możliwie najbardziej asertywny. Nic nie da rzucanie oskarżeń.

Ważne jest wcześniejsze przygotowanie jasne zakomunikowanie Twojej perspektywy i wyrażenie oczekiwań i planów na przyszłość.

Przygotuj się też na to, że rozmowa będzie musiała zostać przerwana. Jeżeli Twoja matka zachowuje się w sposób toksyczny (szczególnie, jeżeli bywa agresywna), to może zareagować w sposób bardzo emocjonalny i gwałtowny.

W konfrontacji Twoim głównym zadaniem jest trzymać się swojej rzeczywistości i upewnić się, że nie zostaniesz zepchnięty z powrotem do obronnych wzorców, bez względu na to, co zrobi lub powie Twoja matka.

Oczywiście, może zdarzyć się, że mimo Twojego oporu, uda jej się wytworzyć w Tobie poczucie winy i chęć wycofania się.

Mimo wszystko, stawienie czoła takiej sytuacji i jasne komunikowanie swoich potrzeb i poglądów stanowi świetny punkt wyjścia do przedefiniowania relacji z rodzicami i narzucenia nowych zasad i granic.

Przerwij błędne koło toksyczności

błędne koło toksyczności

Gdy przełamiesz prezentowane Ci toksyczne wzorce, będziesz znacznie bardziej otwarty i dostępny dla prawdziwie otwartych relacji – wobec siebie i innych, w tym także własnych dzieci.

Jak już wiesz, dzieci toksycznych rodziców często powielają toksyczne zachowania wobec innych osób – na przykład partnera lub swoich dzieci.

Zdanie sobie sprawy z błędów własnej matki i niezdrowej relacji między Wami, a także przepracowanie tego problemu, jest świetnym punktem wyjścia do pracy nad sobą i innymi relacjami.

Idealnie, jeżeli w takiej pracy może towarzyszyć Ci wykwalifikowany terapeuta. Jeżeli jednak z jakiegoś powodu nie chcesz lub nie możesz skorzystać z jego pomocy, postaraj się zachować otwarty umysł.

Przede wszystkim, daj sobie czas na zmiany. Postaraj się co jakiś czas poddać swoje zachowanie i relacje autorefleksji, aby móc dalej nad nimi pracować.

Psychoterapia

Planując ułożyć sobie relację z toksyczną matką, warto sięgnąć po pomoc psychoterapeuty.

Relacja z toksyczną matką jest częstym materiałem do pracy psychoterapeutycznej.

Perspektywa wykwalifikowanej osoby z zewnątrz jest tu niezwykle przydatna. Samodzielnie wyjątkowo trudno ocenić nam doświadczenia z dzieciństwa, bo byliśmy w samym centrum wydarzeń.

Terapeuta przede wszystkim pomoże uporać się z negatywnymi wzorcami myślenia. Doradzi także, w jaki sposób należy postępować z toksyczną matką.

Oczywiście, jeżeli jest taka możliwość, to sama matka z pewnością skorzystałaby z pomocy terapeuty. Być może jej zachowania wobec dziecka wynikają z jej osobistych problemów.

Podsumowanie

Toksyczna matka jest trudnym zagadnieniem. Mamy opory przed myśleniem o swoich rodzicach źle, a ich zachowania są często tak subtelne, że trudno je w ogóle zidentyfikować.

Jeśli uważasz, że miałaś lub miałeś toksyczną matkę – nie martw się, nie jesteś w sytuacji bez wyjścia. Bagaż emocjonalny wyniesiony z dzieciństwa można przepracować. Czasem, poza „naprawieniem” negatywnych wzorców przekazanych przez matkę, udaje się także poprawić dorosłą relację z rodzicem.

Jak możesz sobie pomóc

 

Źródła

27 komentarze do "Toksyczna matka – jak poznać? jak się uwolnić?"

Ciekawy artykuł. Smutne ale prawdziwe.

Odpowiedz

Moja mama zabija mnie wszystko jest złe co bym nie zrobiła. Nie Chce abym spotykała sie z innymi izolację Lubi opowiadać tylko o sobie i co ja boli. Jestem niepełnosprawna Nie mam gdzie uciec.

Odpowiedz

Tez jestem niepelnosprawna i tez mam toksyczna matke.

Odpowiedz

Niestety ale ja cale dzieciństwo miałam takie właśnie ,a teraz dalej się to ciągnie a ona nic nie kuma tylko dalej mi tyłek obrabia i to z dwiema młodszymi siostrami zawsze ja winna ach już mam dość

Odpowiedz

Skad ja to znam, mam dokładnie to samo

Odpowiedz

Czesc Dziewczyny, ja tez.

Odpowiedz

Po przeczytaniu tego artykułu,dowiedziałam się że mam b.toksyczną matkę i ja też byłam toksyczna, ale w drugą stronę nadopiekuńczość.Teraz mam dorosłe dzieci że swoimi rodzinami i matkę z demencją,Nie potrafię z siebie wykrzesać nic poza obowiązkiem wobec niej,i litość

Odpowiedz

Też tak mam. Czuję, że matka mnie zabija. Każdego dnia jestem kontrolowana (kilkanaście telefonów) i zmuszanie do codziennych wizyt – jak nie przyjdę jestem wredna, niech mnie Bóg pokara), a ona biedna pokrzywdzona siedzi i wymyśla zadania (zakupy, mycie okien, apteka, spacer). Sama nie wychodzi nawet po chleb a jest w świetnej formie. Mówi że od tego ma mnie!!! Terapia, drugi rozwód w toku. Wszyscy w koło mnie są źli, fałszywi tylko ona matka dominująca wie jak mam żyć i z kim żyć.
Manipulowanie moim dzieckiem, obrażanie mnie, umniejszanie w jego oczach mojej osoby – „jesteś złą matką, zgłoszę i zabiorą Ci dziecko, jesteś nienormalna” itp. Matka leczy się psychiatrycznie od 40 lat, kochany tata zmarł dwa lata temu – przeżył z nią gehennę, płakał miał stany depresyjne ale jej nie opóścił. Teraz kolej na mnie. Ciągle brzmią w mojej głowie jego słowa „córeczko jak Ty sobie poradzisz z mamą jak odejdę”. Też nie wiem.

Odpowiedz

A ja jestem calkiem sama. Z dwojka rodzicow z demencja. Nigdy nie pozwolili mi zyc wlasnym zyciem a ja dlugo nie mialam swiadomosci sytuacji. Teraz stoje na skraju przepaści. Nieudane malzenstwo, kilkuletnia psychoterapia, po ktorej tylko dotarlo do mnie wszystko. Antydepresanty i nasenne. Lęk niepokoj wyrzuty sumienia. ..

Odpowiedz

Mam to samo… Najgorsza jest brak jakichkolwiek świadomości ile krzywdy wyrządza

Odpowiedz

Ale co biedny człowiek ma zrobić jak trzeba z nią mieszkać a ojciec szkoda gadać nigdy nie zwróci jej uwagi 🙁 . Przez nią boje się wchodzić w związki

Odpowiedz

Szkoda, że to jest prawdziwe.
Sam żyję z takimi toksynami stara nawet mojego 1 zdania nie uznaje pomimo iż mam już 18 lat nic mi nie pozwala pomóc albo zrobić zawsze mówi ty nie dotykaj bo zaraz zepsujesz takie poniżanie i ogólnie narzekanie jaki to ja niedobry a ona jaka cudowna jest codziennie mam tego ku*wa dość zbieram na dom i mam nadzieję, że szybko uzbieram bo mam jest bardzo dość zawsze ona wszystko umie a ja jestem tylko wrzodem na dupie poza tym sama się przyznała, że jestem z przypadku ale to powód żeby mnie tak poniżać? zostawiam maila może dacie porady.

Odpowiedz

Dobry wieczór.
Trzeba będzie znaleźć
w sobie,ewentualnie w relacji z innymi
bliskimi osobami dużo sił
do rozwoju osobistego,a także
stopniowego uniezależnienia
od toksycznego rodzica.
W tej sytuacji której jesteś ,trzeba
mieć mnóstwo cierpliwości,nauczyć
się asertywności,szukać dobrego wsparcia.
Życzę także, by umiał Pan zachować
elementarny szacunek do rodziców mimo wszystko,
to pomoże Panu zachować wewnętrzny
spokój.

Odpowiedz

Niestety często tak jest , że nadopiekuńcza matka, niszczy często swojego syna. Potrafi tak go omotać, że staje się niesamodzielny, nieśmiały. Zawsze tylko mówiła jak to jest jej źle, jak ona wszystko robi a inni mają to gdzieś, i że w ogóle nie szanuje ją. Stałem się słaby, zalękniony, tylko dlatego, że matka zabijała we mnie inicjatywę. Nie potrafiła obronić mnie przed przemocą szkolną, mimo iż wysyłałem sygnały. Często po prostu nie widziała problemu, uczyłem się źle, bo byłem głupi, zawsze byłem matołem, a już nie wspomnę o tym jak jako dziecko, stawiała mnie mówiąc za mnie dzień dobry, lub cześć. Nigdy nie zapomnę jak nie mogłem wyjść jak musiałem cały czas pracować. Myśle że przekazała mi dużo lęków i obaw, przed dorosłym życiem.

Odpowiedz

Ja się obudziłem sam. Szkoda tylko że mając 31 lat. Teraz doszło już do takiej sytuacji, że dalej z nimi mieszkam mimo że z nimi nie rozmawiam bo już nie chce po prostu. Czuje się jak NIKT w tym domu.
A najgorsze jest w tym wszystkim że po tym ich wielkim terroru psychicznym matki+ojca dosłownie na rozkaz matki bo on sie jej boi po prostu BOJE SIĘ wyprowadzić, że zgine, nie poradzę sobie, umrę pod mostem i nie wiem co jeszcze. Gdybym jeszcze był kobietą ale jestem facetem i mam 31 lat. Chodziłem do pracy zbierałem pieniądze na żywca, na chamca ile wlezie żeby odłożyć jak najwięcej w głowie ciągle cichy cel zbierania(na start po wyprowadzce/ucieczce. Uzbierałem 10 tysiecy NIC. Uzbierałem 30 tysięcy dalej NIC. uzbierałem w koncu 60 tysiecy i DALEJ w tym bagnie z nimi tkwie. stwierdzilem ze moge uzbierac i 300 000 i nic to nie da. Zwolniłem sie. Nie wiem czemu stwierdziłem że mieszkając z nimi nie ma nawet sensu chodzic do pracy. Sam dostrzegłem powód dopiero teraz po połowie roku. Ja chodziłem do pracy a oni NA ŻYWCA mnie utrzymywali. Chęci dołozenia się do rachunków kończyły ogromnym niezadowoleniem. Takie jakby ”rozpierdzielasz sobie kasę a tobie trzeba ZBIERAĆ PIENIĄDZE(pytanie tylko właściwie na co w tej sytuacji?) Miałem już wielokrotnie momenty ochotę spakować najważniejsze rzeczy i wyjść bez słowa i nie wracać bez względu na wszystko ale wyhamowałem zawsze. dałem sobie czas do wiosny+ jako ostateczną date wyprowadzki 1 kwietnia. Przeglądam wszystkie miasta. Jak w tych miastach wygląda sytuacja z mieszkaniami, sytuacja z pracą itp itd. Na razie szukam internetowo miejsca dla siebie. Potem bedę musiał to zrobić oficjalnie w rzeczywistosci. Jeszcze kilka dni temu miałem myślenie takie że pewnie jedynie kupiłem sobie 4 miesiace czasu wmawiając sobie że to zrobie. Ale teraz widze z dnia na dzień że coraz bardziej tego chcę. Kojarzy mi się to nawet z taka ulgą, super wolnością. poznawania całego świata ”od nowa”. Na tyle co znam siebie wiem że za jakiś czas dojdzie do etapu że wręcz nie bede mógł się doczekać tej wiosny i zrealizowania planu. Więc dobrze ze nie wyszedłem z domu, nie trzasnąłem drzwiami i nie powiedziałem że w d…. już was mam (ochote na to miałem wielokrotnie)tylko dałem sobie 4 miesiące. Psychika dojdzie do siebie i w drogę. Gdziekolwiek. Byle jak najdalej stąd.

Odpowiedz

Ratuj się człowieku uciekaj jak najprędzej

Odpowiedz

Mam taką Żonę jest toksyczna do mnie i naszego 10 letnigo syna.Ja świadomy tej sytuacji jestem od dawna natomiast mój syn popada w odchłań rozpacz.Kocha Ją nad życie i wpada w Jej sidła.Myśle że nie do końca jest nawet świadoma tego co robi ma spaczone widzenie świata i wpaja go dziecku.Co Ja mogę zrobić rozwieść się i zostawić takie maleńswo na pastwę takiego potwora.SĄDY nie dają wiary facetom, człowiek nie wytrzma czasem powie jedno słowo za dużo a ONA na pewno wykorzysta to gdzie trzeba.Oczernia Mnie przed oczami Syna wmaiając mu ,że jestem nie normalny.Staram się bronić Go przed Jej napadami agresji słownej próbując przekierowć tą agrosję na siebie.Dochodzi do awantur.W tej głupocie wspiera ją jeszcz jej stara matka koszmar .To są dwie nienormalne kobiety które wypiorą mózg małemu człowiekowi. Jak żyć

Odpowiedz

Moja matka, ech, moja matka. Kontrolowanie mnie na każdym kroku, grzebanie w moim pokoju. Zawsze wiedziała, co robiłam i z kim byłam. potem, jak już wyszłam za mąż, ale i tak byłam skazana na mieszkanie z nią, a ona potrafiła podglądać co robię z własnym mężem. Potem, zresztą dzięki niej, doszło do rozwodu. I wtedy wykrzyczała mi prosto w twarz : ssałaś mu ku…..sa jak smoczka, a on i tak cię zostawił. Uciekłam ,daleko, bardzo daleko, prawie bez pieniędzy, z jedną walizką ubrań. Jakoś dałam sobie radę, tu, w Niemczech. A potem zdarzył się cud. Poznałam mężczyznę, Turka, który dał mi wszystko. Miłość, poczucie bezpieczeństwa, stabilność finansową. I tak jest do dziś. Dobrze, ale co dalej z moją matką. Ja się jej bałam. Tak, dzwoniłam do niej, nawet ją tu zapraszałam, ale to tylko dzięki sugestii mojego męża. Matka od 4 lat już nie żyje. Ale ja do końca życia nie wybaczę sobie, że nigdy nie stanęłam jej twarzą w twarz i nie powiedziałam, jak bardzo mnie skrzywdziła, że zniszczyła mi dzieciństwo i młodość. Ja się bałam tej kobiety. Czy to była matka ?????

Odpowiedz

To była egoistka, zapatrzona w siebie, ktòra nie pozwoliła Ci żyć własnym życiem, cieszyć się gdy czułaś się szczęśliwa.Chciaĺa mieć wpływ na podejmowane przez Ciebie decyzję, na Twoje życie po prostu toksyczna matka.

Odpowiedz

Moja matka ma wysoką emeryturę a do mnie ma cały czas pretensje, że „przecież mi nie dajesz pieniędzy”. Mam 50lat, nie będę mieć emerytury, bo przez lata byłam bez pracy, wykorzystywana na umowach śmieciowych. Szukałam i traciłam prace, prace z wyzyskiem, mobbingiem. Zawsze, gdy się nade mną znęcano w pracy zrugała mnie i dojechała jeszcze ona (przepraszam za słowo). żeby wyrwać się z beznadziei harowałam na najniższą krajową na zlecenie i dokształcałam się nie wierząc, że to coś da i że się wyrwę do lepszej pracy. Te lepsze prace wykończyły mnie na tyle, że w trakcie rozchorowałam się w wyniku kolejnego mobbingu i harówki. Mam problemy z pamięcią, planowaniem, koncentracją, nie czuję smaków i zapachów od 1,5roku, mam problemy ze snem, miałam rehabilitowany kręgosłup. O mało się straciłam pracy, w której nie głoduję i jako tako sobie radzę, bo miała problem z podejmowaniem podstawowych decyzji. Biorę leki od 3 specjalistów i mam dość kolejnej pracy, która moje życie znów zamieniła w gruzy.

Odpowiedz

Istnieje też typ narcystyczno-nadopiekuńczo-kontrolerko-perfekcjonistki-moja mama jest tego świetnym przykładem…
Zawsze mam jej współczuć, że „źle się czuje”, a jej po prostu nie chce się nic robić. Co z tego, że da mi coś powiedzieć skoro i tak wszystko co mówię jest (według niej) złe i zaraz powie to samo tylko innymi słowami. Dlaczego „pozwala” mi mieć swoje zdanie, jeśli i tak będę musiała przyznać jej rację. Od roku zastanawiam się czy ją jeszcze kocham, ale resztka tej miłości nie pozwala mi do niej krzyknąć: „Nienawidzę cię!”…

Odpowiedz

Bardzo dziękuję za ten artykuł. Czuję w nim duszę, czuję w nim dobrego człowieka, który chce pomóc całym sercem.
Mam 27 lat i dopiero w ostatnich dniach zobaczyłam, że ten temat zdecydowanie dotyczy mojej rodziny.
Człowiek musi zmierzyć się jeszcze z cierpieniem, że na siłę nikomu nie pomoże i żyć swoje dając dobry przykład, z nadzieją że ten będzie największym światłem dla innych.
Dziękuję.

Odpowiedz

Wspaniale podsumowane

Odpowiedz

Moja zaadoptowala 3 chłopaków mając już swoich 2 synów i mnie. zaliczyła mnie do adoptowanych byliśmy bici za to że , dzieci nie pomagały, dzieci ?? Że zgubiły piżamę albo że ktoś coś zrobił. Piekło za drzwiami a publicznie wszystko ok. Rozumiem że mogło nie być pieniędzy kiedyś ale jeżeli jedno było rozpieszczane a drugie nie to tego nie zrozumiem .. inne dzieci były zawsze wzorem my nigdy . Dziś mam swoje dziecko dziewczynkę nie wyobrażam sobie choćby słownie jej powiedzieć coś bo wiem że skoro ja pamiętam ona też i wiem jak to boli. teraz po latach nie mam z nią więzi a starsi bracia którzy pomagali przy karach fizycznych są dla mnie nie ważni. Brat siostrze i matka dzieciom na jednym wózku zgotowali ciężki los

Odpowiedz

czytam opinie i stwierdzam że to wszystko niestety jest prawda mam toksyczną matkę i doszłam do wniosku że jedyne wyjście to zmienić siebie wewnętrznie ,tzn. nie mogę już zmienić matki i tego co było co mówiła ,jak mną manipulowała co zresztą robi nadal ,próbuję w wyobrażni powoli budować szybę która odgrodzi mnie od jej słownych uderzeń .Czy mi się uda zmienić siebie? tego niestety nie wiem ale ja w tym widzę jedyne wyjście.

Odpowiedz

Nigdy nie mogłem mieć własnego życia, oraz całkowity brak relacji płciowych, prawdopodobnie szczególnie przez matke. Nie tylko zatruwała zdrowie psychiczne – normalność, logiczność, ale i całe otoczenie.

Odpowiedz

Też miałam toksyczną, nadopiekuńczą matkę… Zawsze miała na mnie wielki wpływ, nawet gdy skończyłam 18 lat… Byłam głupia, naiwna i nic nie wiedziałam o prawdziwym świecie… Przez co przez lata byłam w toksycznym związku… To była dla mnie dobra lekcja… Zaczęłam pracować nad sobą! Teraz ona w kwietniu umarła… A ja poczułam ulgę… Szantażowała mnie przed śmiercią, tym, że gdy do niej nie będę chodziła, to po jej śmierci będę miała wielkie wyrzuty sumienia…. Nie mam ich i cieszę się, że kolejne święta spędzę tak jak chcę! Na kilka miesięcy przed swoją śmiercią powiedziała mi, że zawsze traktuje mnie jak dziecko specjalnej troski… Jak coś takiego może powiedzieć matka swojemu dojrzałemu dziecku?

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze artykuły