Pułapki procesu terapii

Pułapki procesu terapii

Psychoterapia to droga do lepszego rozumienia siebie, swoich emocji i relacji z innymi.

Wielu osobom pozwala odzyskać równowagę i poczucie sprawczości.

Warto jednak wiedzieć, że proces terapii nie jest liniowy – nie wygląda jak spokojne wchodzenie po schodach ku poprawie.

Zdarzają się momenty zastoju, zwątpienia czy poczucia, że „jest gorzej niż wcześniej”.

To normalna część pracy terapeutycznej. 

Świadomość możliwych pułapek pomaga lepiej przygotować się na trudniejsze etapy i nie rezygnować zbyt wcześnie.

Kluczowe wnioski

  • Terapia wymaga czasu, a początkowe sesje skupiają się na relacji i zrozumieniu problemu, nie na natychmiastowej poprawie.
  • Tymczasowe pogorszenie samopoczucia i pojawiający się opór są naturalnymi etapami koniecznymi do prawdziwej zmiany.
  • Silne emocje wobec terapeuty, perfekcjonizm czy porównywanie się z innymi mogą blokować proces, jeśli nie są świadomie rozpoznane.
  • Najważniejsze postępy często pojawiają się w momentach kryzysu, a nadmierne poleganie na terapeucie może utrudniać samodzielność.
  • Zaufanie do terapeuty, otwarta komunikacja i systematyczne uczestnictwo w sesjach pomagają skutecznie unikać pułapek i wspierać realną zmianę.

Pułapka szybkich efektów

Na początku terapii wiele osób oczekuje natychmiastowej ulgi.

Gdy tak się nie dzieje, pojawia się rozczarowanie. 

Tymczasem terapia to proces wymagający czasu – pierwsze sesje często koncentrują się na budowaniu relacji terapeutycznej i poznawaniu problemu, a nie na szybkim rozwiązaniu.

Brak natychmiastowych efektów nie oznacza, że terapia „nie działa”.

Pułapka „gorszego samopoczucia”

Często w trakcie terapii pacjent zaczyna czuć się gorzej – wracają trudne wspomnienia, pojawiają się silne emocje, które wcześniej były wypierane.

Może to budzić frustrację i poczucie, że „terapia szkodzi”.

W rzeczywistości to naturalny etap – zanim coś się zmieni, trzeba to najpierw zobaczyć i przeżyć.

Pułapka przeniesienia i przeciwprzeniesienia

W terapii mogą pojawić się silne emocje skierowane w stronę terapeuty – zarówno pozytywne (idealizacja, potrzeba bliskości), jak i negatywne (złość, rozczarowanie).

To zjawisko nazywa się przeniesieniem i jest ważną częścią pracy terapeutycznej.

Jeśli nie zostanie omówione, może jednak stać się pułapką – prowadząc do rezygnacji z terapii albo nieporozumień.

Pułapka perfekcjonizmu

Niektórzy pacjenci podchodzą do terapii jak do projektu, który trzeba „zrobić na 100%”.

Starają się odpowiadać „idealnie”, spełniać oczekiwania terapeuty czy jak najszybciej „zaliczyć” zmianę. 

Takie podejście może prowadzić do presji i blokowania autentycznych emocji.

Terapia to nie wyścig – to przestrzeń, w której można być niedoskonałym i uczyć się w swoim tempie.

Pułapka oporu

Opór to mechanizm obronny, który chroni przed konfrontacją z tym, co trudne. 

Może przejawiać się np. w omijaniu tematów, spóźnianiu się, bagatelizowaniu problemu czy nawet zapominaniu o sesjach.

Choć opór bywa frustrujący, jest częścią procesu – informuje o tym, że dotykamy istotnych, ale bolesnych obszarów.

Pułapka porównywania się

Pacjenci często porównują swój proces do innych: „koleżanka po kilku miesiącach poczuła poprawę, a ja nie”. 

Każdy jednak ma własne tempo, historię i zasoby.

Porównywanie się może prowadzić do zniechęcenia, mimo że terapia przebiega prawidłowo.

Pułapka rezygnacji w kluczowym momencie

Jedną z największych trudności jest moment kryzysu – kiedy pojawia się zmęczenie procesem, wątpliwości czy nawet pokusa, by przerwać terapię.

Paradoksalnie często to właśnie wtedy jesteśmy najbliżej istotnej zmiany.

Warto wtedy otwarcie porozmawiać z terapeutą o wątpliwościach, zamiast rezygnować.

Pułapka uzależnienia od terapii

Choć terapia ma wspierać w odzyskiwaniu niezależności i sprawczości, czasami pojawia się ryzyko, że pacjent zacznie postrzegać ją jako jedyne miejsce, w którym może poradzić sobie z trudnościami.

Zamiast wzmacniać siebie, zaczyna nadmiernie polegać na terapeucie i sesjach. 

Może to prowadzić do poczucia, że bez terapii nie da się funkcjonować.

Tymczasem celem procesu jest odwrotny efekt – stopniowe przenoszenie zdobytych umiejętności do codziennego życia i zyskanie większej samodzielności.

Pułapka osobistych relacji

Relacja terapeutyczna jest wyjątkowa – oparta na zaufaniu, bezpieczeństwie i braku oceniania.

To sprawia, że pacjent może zacząć traktować terapeutę jak bliską osobę, przyjaciela czy nawet partnera. 

Zdarza się również odwrotnie – przenoszenie trudnych schematów z własnych relacji na kontakt z terapeutą (np. poczucie bycia odrzuconym, jeśli terapeuta nie odpowiada na potrzeby tak, jak oczekuje pacjent).

Jeśli granice nie są jasno utrzymane, relacja może stać się źródłem frustracji albo nadmiernych oczekiwań.

Kluczowe jest, by terapeuta zachował profesjonalny dystans, a pacjent miał świadomość, że terapia to bezpieczne pole do ćwiczenia nowych sposobów budowania więzi – ale nie zastępuje realnych relacji osobistych.

Jak poradzić sobie z pułapkami terapii?

Choć opisane pułapki mogą brzmieć niepokojąco, w rzeczywistości większości z nich można skutecznie zapobiec.

Najważniejsze jest zaufanie do dobrego terapeuty – otwarta komunikacja, szczerość w mówieniu o swoich odczuciach i wątpliwościach to fundament skutecznej pracy.

Równie istotne jest uczciwe i systematyczne uczestniczenie w terapii – regularne spotkania i zaangażowanie w proces sprawiają, że trudności łatwiej rozpoznać i wspólnie przez nie przejść.

Terapia to nie droga bez przeszkód, ale dzięki współpracy z terapeutą można uniknąć utknięcia w pułapkach i iść krok po kroku w stronę realnej zmiany i ulgi.

Umów się na psychoterapię

 

Źródła

  • Kalici, Z., & PTP, P. (n.d.). Portal PTP – kodeks etyczno – zawodowy psychologa.

Dowiedz się więcej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze artykuły