Zrozumienie syndromu sztokholmskiego może być kluczem do pomocy sobie lub innym.
Ale każdy przypadek jest unikalny, a empatia i profesjonalna pomoc to podstawa w radzeniu sobie z traumą.
Kluczowe wnioski
- Osoba dotknięta syndromem przejawia paradoksalne zachowania, takie jak obrona oprawcy, izolacja, identyfikacja z nim i trudności w przyjmowaniu pomocy.
- Skuteczne leczenie wymaga separacji od oprawcy oraz psychoterapii wspieranej cierpliwością i zrozumieniem ze strony bliskich.
- Syndrom sztokholmski rozwija się w wyniku zagrożenia życia, izolacji, drobnych aktów „życzliwości” oprawcy oraz mechanizmów obronnych i wcześniejszych traum.
Przyczyny rozwoju syndromu
Syndrom nie pojawia się przypadkowo; wymaga specyficznych warunków.
Kluczowe są: poczucie realnego zagrożenia życia, izolacja od świata zewnętrznego, drobne akty „życzliwości” ze strony oprawcy (np. podanie jedzenia czy zaprzestanie bicia) oraz przekonanie o braku ucieczki.
Syndrom wynika z mechanizmów obronnych ego: regresji (powrotu do stanu zależności jak u dziecka) i identyfikacji z agresorem.
Ofiara, pozbawiona kontroli, racjonalizuje sytuację, by zmniejszyć dysonans poznawczy.
Czynniki ryzyka to: trauma z dzieciństwa, niskie poczucie własnej wartości czy wpływ sytuacji ekonomicznej, jak ubóstwa, które zwiększają podatność.
W relacjach domowych przemoc psychiczna lub ekonomiczna izoluje ofiarę emocjonalnie, nawet jeśli fizycznie ma kontakt z innymi.
To prowadzi do „prania mózgu”, gdzie ofiara postrzega oprawcę jako swojego jedynego „opiekuna”.
Zachowania osoby z syndromem sztokholmskim
Osoba dotknięta syndromem sztokholmskim zachowuje się z pozoru paradoksalnie: zamiast uciekać, broni oprawcy i unika uzyskania pomocy.
To nie jest świadomy wybór, ale podświadoma strategia przetrwania.
Oto kluczowe zachowania:
- Empatia i obrona oprawcy: Ofiara odczuwa troskę o sprawcę, usprawiedliwia jego działania i chroni go przed innymi.
- Zaprzeczanie krzywdzie i racjonalizacja: Osoba bagatelizuje przemoc, przekonując siebie, że „zasługuje” na takie traktowanie lub że to „dla jej dobra”. W związkach ofiara minimalizuje zdrady czy bicie, tłumacząc to przykładowo dużym stresem w pracy.
- Izolacja i zależność: Unika kontaktu z rodziną czy przyjaciółmi, czując lęk przed ucieczką. Nawet mając okazję, nie ucieka.
- Identyfikacja z oprawcą: Przejmuje jego poglądy, wartości i postawy.
- Strach przed pomocą: Ofiara postrzega ratowników (policję, terapeutów) jako zagrożenie. Po uwolnieniu może tęsknić za oprawcą i chcieć wrócić do relacji.
- Emocjonalna huśtawka: Wahania między strachem a wdzięcznością za „życzliwości” (np. nieodebranie życia) wzmacniają więź.
Te zachowania różnią się w kontekstach: w porwaniach są bardziej ekstremalne, w rodzinie – subtelne.
Leczenie i wsparcie – jak pomóc sobie lub bliskim?
Leczenie jest długotrwałe i wymaga separacji od oprawcy.
Kluczowa jest psychoterapia: poznawczo-behawioralna (przepracowanie emocji), psychodynamiczna (analiza traumy) czy rodzinna (budowa zdrowych relacji).
W ciężkich przypadkach stosuje się dodatkowe środki – leki przeciwlękowe lub hospitalizacje.
Bliscy powinni unikać presji, oferując cierpliwość i zrozumienie.
Umów się na psychoterapię
Źródła
- Bailey R, Dugard J, Smith SF, Porges SW. Appeasement: replacing Stockholm syndrome as a definition of a survival strategy. Eur J Psychotraumatol. 2023;14(1):2161038.
- Namnyak M, Tufton N, Szekely R, Toal M, Worboys S, Sampson EL. 'Stockholm syndrome’: psychiatric diagnosis or urban myth? Acta Psychiatr Scand. 2008 Jan;117(1):4-11.
Dowiedz się więcej
- Syndrom sztokholmski – jak się uwolnić
- Syndrom ofiary narcyza – objawy i skutki toksycznej relacji
- Jak sobie poradzić po rozstaniu z toksyczną osobą?
- Jak zachowuje się toksyczna osoba po rozstaniu?
- Po czym poznać toksyczną rodzinę?
- Jak wyjść z toksycznego związku? (7 sposobów)
- Psychoterapia po rozstaniu
- Długoterminowa psychoterapia psychodynamiczna



