Najczęstsze mity na temat terapii poznawczo-behawioralnej

Najczęstsze mity na temat terapii poznawczo-behawioralnej

Terapia poznawczo-behawioralna (CBT) to jedna z najczęściej stosowanych metod leczenia problemów psychicznych, takich jak depresja, lęki czy zaburzenia odżywiania.

Jest skuteczna, dobrze przebadana i polecana przez specjalistów na całym świecie.

Mimo to wokół niej narosło wiele mitów, które mogą zniechęcać osoby potrzebujące pomocy do sięgnięcia po wsparcie.

W tym artykule przyjrzymy się najpopularniejszym mitom na temat terapii poznawczo-behawioralnej i pokażemy, jak sprawa wygląda w rzeczywistości.

Mit 1: Terapia poznawczo-behawioralna jest płytka i nie sięga do źródła problemu

Terapia poznawczo-behawioralna (CBT) często jest przedstawiana jako metoda skupiająca się na „tu i teraz” — na aktualnych myślach i zachowaniach.

Dla wielu osób takie podejście wydaje się powierzchowne.

Może się wydawać, że jeśli terapia nie analizuje szczegółowo dzieciństwa, relacji rodzinnych czy głębokich emocji, to nie dociera do prawdziwego źródła problemu.

W dodatku popularne uproszczenia, np. „w CBT chodzi tylko o zmianę myślenia”, dodatkowo utrwalają to błędne przekonanie.

Chociaż CBT rzeczywiście skupia się na rozumieniu i zmianie bieżących wzorców myślenia i działania, to nie oznacza, że ignoruje źródła problemów.

Terapia pomaga odkryć utrwalone schematy, często zakorzenione w przeszłych doświadczeniach, które wpływają na to, jak dziś postrzegamy siebie, innych i świat.

Jeśli przeszłość ma wpływ na obecne trudności – terapeuta pomoże się jej przyjrzeć.

Jednak kluczowe jest nie tyle samo „rozgrzebywanie” przeszłości, co zrozumienie, jak wpływa ona na nasze obecne życie i co możemy z tym zrobić.

CBT jest więc terapią, która idzie w głąb problemu, ale robi to w sposób praktyczny i nastawiony na zmianę, a nie tylko na analizowanie przeszłości dla samej jej analizy.

Mit 2: Terapia poznawczo-behawioralna nie pozwala rozliczyć się z przeszłością

Terapia poznawczo-behawioralna koncentruje się na teraźniejszości i przyszłości – na tym, co możemy zmienić tu i teraz.

Dlatego niektórzy sądzą, że w tej terapii nie ma miejsca na przepracowanie trudnych doświadczeń z dzieciństwa, strat czy traumatycznych relacji.

Powstaje wrażenie, że jeśli ktoś chce „przepracować przeszłość”, musi szukać pomocy w innym podejściu terapeutycznym.

W rzeczywistości terapia poznawczo-behawioralna uwzględnia wpływ przeszłości, ale robi to w określonym celu: aby zrozumieć, jakie mechanizmy, przekonania i wzorce działania powstały pod jej wpływem – i jak dziś utrudniają one życie.

CBT nie ignoruje przeszłości, tylko patrzy na nią przez pryzmat aktualnych trudności.

Na przykład: jeśli ktoś w dzieciństwie czuł się odrzucony, terapia może pomóc odkryć, jak to doświadczenie wpływa na obecne relacje i jakie przekonania (na przykład „Nie zasługuję na miłość”, „Ludzie zawsze mnie odrzucą”) wynikają z tamtych przeżyć.

Kluczowe jednak jest to, by skupić się na zmianie tych przekonań i wzorców w teraźniejszości, zamiast utknąć w analizie dawnych wydarzeń bez konkretnego działania.

CBT pomaga więc zrozumieć przeszłość, wyciągnąć z niej wnioski i zacząć budować inne, zdrowsze sposoby myślenia i funkcjonowania.

Mit 3: Terapia poznawczo-behawioralna to tylko sztuka pozytywnego myślenia

CBT jest znana z pracy nad myślami – zwłaszcza tymi negatywnymi, które wpływają na emocje i zachowania.

Dlatego niektórzy mylnie zakładają, że cała terapia sprowadza się do powtarzania sobie „wszystko będzie dobrze” albo zmuszania się do optymizmu.

Taka wizja CBT może wydawać się powierzchowna i mało pomocna, zwłaszcza w obliczu poważnych problemów emocjonalnych.

Terapia poznawczo-behawioralna nie polega na bezrefleksyjnym pozytywnym myśleniu.

Jej celem nie jest „zaklepywanie” trudnych emocji czy zaprzeczanie rzeczywistości.

Zamiast tego CBT uczy realistycznego i elastycznego myślenia – czyli takiego, które pomaga lepiej radzić sobie z wyzwaniami, nie zaprzeczając ich istnieniu.

To praca nad sprawdzaniem faktów, podważaniem zniekształceń poznawczych (np. katastrofizowania, czarnowidztwa) i szukaniem bardziej wyważonych, zdrowych interpretacji sytuacji.

Jeśli ktoś zmaga się np. z myślą „Nigdy nie poradzę sobie w pracy”, terapia nie zmusi go do bezmyślnego powtarzania „Będę najlepszy!”, tylko pomoże krok po kroku sprawdzić, na czym naprawdę stoi jego sytuacja – i jakie działania może podjąć, żeby realnie sobie pomóc.

CBT nie jest więc o naiwnym optymizmie, ale o budowaniu wewnętrznej siły i odporności na bazie rzeczywistości, a nie iluzji.

Mit 4: Terapia poznawczo-behawioralna jest schematyczna i nieelastyczna

CBT często bywa przedstawiana jako terapia oparta na konkretnych technikach i strukturze spotkań.

W porównaniu do bardziej „otwartych” form terapii, może sprawiać wrażenie sztywnej, „taśmowej” metody, w której nie ma miejsca na indywidualne potrzeby klienta ani na głębszą rozmowę o emocjach.

W praktyce terapia poznawczo-behawioralna łączy strukturę z dużą elastycznością.

Owszem, CBT opiera się na konkretnych modelach pracy, ale każdy proces terapeutyczny jest dostosowany do osoby, jej tempa i aktualnych trudności.

Terapeuta CBT nie „odhacza zadań z listy”, tylko dobiera techniki, narzędzia i kierunek pracy do sytuacji konkretnego klienta.

Jeśli potrzeba więcej czasu na zbudowanie relacji i poczucie bezpieczeństwa – jest na to przestrzeń.

Jeśli problem wymaga głębszej eksploracji emocji, terapeuta wprowadza odpowiednie metody.

Co więcej, nowoczesna CBT (w tym tzw. trzecia fala terapii poznawczo-behawioralnych, np. ACT czy DBT) stawia ogromny nacisk na uważność, akceptację emocji i indywidualne podejście.

To sprawia, że ta forma terapii jest bardzo daleka od bycia „schematem dla każdego”.

Umów się na psychoterapię

 

Źródła

  • Hayes, S., & Hofmann, S. (2017). The third wave of cognitive behavioral therapy and the rise of process‐based care. World Psychiatry, 16. https://doi.org/10.1002/wps.20442

 

Dowiedz się więcej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze artykuły