To nie tylko smutek.
To uczucie pustki, zmęczenia i obojętności, które nie mijają, niezależnie od tego, co się dzieje wokół.
Rzeczy, które kiedyś sprawiały radość, stają się obojętne, a codzienne obowiązki – przytłaczające.
Depresja zmienia sposób myślenia, odczuwania i działania.
Jak wygląda stan depresyjny i czym różni się od zwykłego przygnębienia?
Bezpłatny test na depresjęMiędzy chandrą, a depresją – czym jest stan depresyjny?
Każdy czasem ma gorszy dzień.
Zdarza się, że budzimy się bez energii, coś nam nie wychodzi, czujemy się przygnębieni i nic nam się nie chce.
Taki stan może trwać kilka godzin, dzień lub dwa, ale zwykle samoistnie mija – to właśnie chandra, czyli chwilowe obniżenie nastroju, które jest naturalną częścią życia.
Depresja to coś zupełnie innego.
Nie jest zwykłym smutkiem ani chwilowym kryzysem, ale poważnym zaburzeniem, które wpływa na sposób myślenia, odczuwania i funkcjonowania.
To nie stan, który „przechodzi sam” – wymaga profesjonalnej pomocy i często długotrwałego leczenia.
Między tymi dwoma skrajnościami znajduje się stan depresyjny – okres przedłużonego obniżenia nastroju, który może, ale nie musi przerodzić się w pełnoobjawową depresję.
Można o nim myśleć jak o „sygnale ostrzegawczym” – organizm daje znać, że coś jest nie tak, że poziom stresu, zmęczenia czy emocjonalnego przeciążenia zaczyna przekraczać zdrowe granice.
Stan depresyjny różni się od chandry przede wszystkim czasem trwania i intensywnością objawów.
Jeśli złe samopoczucie utrzymuje się przez wiele dni lub tygodni i zaczyna wpływać na codzienne życie – na pracę, relacje z innymi, zainteresowania czy sen – warto zwrócić na to uwagę.
W przeciwieństwie do depresji, stan depresyjny może ustąpić samoistnie, jeśli uda się złagodzić jego przyczyny – na przykład odpocząć po dłuższym okresie stresu, zadbać o sen, zmienić coś w swoim otoczeniu lub porozmawiać z bliską osobą.
Jeśli jednak trwa dłużej, nasila się lub zaczyna negatywnie wpływać na funkcjonowanie, może być oznaką rozwijającej się depresji i warto skonsultować się ze specjalistą.
Jak wygląda stan depresyjny – sygnały
Wiele osób bagatelizuje stan depresyjny, tłumacząc go „zwykłym zmęczeniem” czy „gorszym czasem”, ale nie warto czekać, aż sytuacja się pogorszy.
Im wcześniej zauważymy pierwsze sygnały i zareagujemy, tym łatwiej będzie odzyskać równowagę i uniknąć poważniejszych problemów.
Ciągłe przygnębienie i brak radości
Osoba w stanie depresyjnym może nie czuć intensywnego smutku, ale za to coraz częściej doświadcza pustki, obojętności i braku chęci do czegokolwiek.
Rzeczy, które kiedyś sprawiały przyjemność – ulubiona muzyka, seriale, spotkania z bliskimi – przestają cieszyć.
Świat wydaje się „przygaszony”, a codzienne życie traci sens.
Brak energii i ciągłe zmęczenie
Osoby w stanie depresyjnym często mają wrażenie, że ich ciało i umysł działają na zwolnionych obrotach.
Wszystko wydaje się wymagać ogromnego wysiłku – wstanie z łóżka, zrobienie śniadania, wyjście do pracy.
Nawet po długim śnie mogą czuć się wyczerpane i bez sił.
Problemy ze snem
Stan depresyjny często odbija się na śnie.
Niektórzy nie mogą zasnąć przez natłok myśli, inni budzą się w środku nocy i nie mogą ponownie zasnąć.
Zdarza się też odwrotnie – sen staje się ucieczką i osoba przesypia większość dnia, ale mimo to nadal czuje zmęczenie.
Trudności z koncentracją i zapamiętywaniem
Osoby w stanie depresyjnym mogą mieć wrażenie, że ich myśli są „zamglone”.
Trudniej jest skupić się na rozmowie, przeczytać książkę czy obejrzeć film bez ciągłego rozpraszania się.
Nawet codzienne obowiązki mogą wydawać się trudne do ogarnięcia, a decyzje – przytłaczające.
Ciągłe zamartwianie się i negatywne myśli
W głowie osoby w stanie depresyjnym pojawia się coraz więcej pesymistycznych myśli.
Może czuć się niewystarczająco dobra, mieć poczucie winy albo myśleć, że wszystko pójdzie nie tak.
Nawet jeśli obiektywnie nie ma powodów do zmartwień, nie potrafi pozbyć się uczucia przygnębienia i niepokoju.
Unikanie kontaktu z ludźmi
Osoby w stanie depresyjnym często zaczynają się stopniowo wycofywać z życia towarzyskiego.
Nie mają siły ani ochoty na rozmowy, spotkania czy telefony.
Nie chodzi o to, że nie lubią swoich bliskich – po prostu kontakt z innymi wydaje się męczący.
W efekcie coraz częściej zostają same, co może pogłębiać poczucie osamotnienia.
Objawy fizyczne – gdy ciało też cierpi
Depresja nie dotyczy tylko psychiki – może odbijać się także na zdrowiu fizycznym.
Pojawiają się bóle głowy, uczucie napięcia w ciele, problemy żołądkowe, brak apetytu albo wręcz przeciwnie – objadanie się.
Niektórzy zaczynają gwałtownie chudnąć lub przybierać na wadze, a organizm coraz gorzej radzi sobie ze stresem.
Czy to “tylko gorszy czas”, czy już coś poważniejszego?
Każdy miewa trudniejsze dni, ale jeśli:
- złe samopoczucie trwa tygodniami,
- codzienne obowiązki stają się coraz trudniejsze,
- nic nie sprawia radości,
to może być sygnał ostrzegawczy.
Stan depresyjny nie zawsze przerodzi się w depresję, ale nie warto go ignorować.
Im wcześniej zacznie się działać – rozmawiać z kimś, wprowadzać zmiany w codziennym życiu, a jeśli trzeba, szukać pomocy specjalisty – tym większa szansa na szybki powrót do lepszego samopoczucia.
Umów się na psychoterapię
Dowiedz się więcej:



