zamartwianie się

Zamartwianie się: jak świat buduje w nas lęk

g2

W dzisiejszych czasach żyjemy w skomplikowanym środowisku. Przyczynia się ono do pielęgnowania i utrzymywania naszych obaw i lęków. Praca, szkoła, instytucje i media kreują specyficzny obraz świata. Obraz świata, w którym lęk, zamartwianie się i obawy znajdują wyjątkowo dobrą pożywkę do rozwoju.

Nasz układ nerwowy jest przystosowany do wyzwań i problemów jakie miewali nasi przodkowie wiele tysięcy lat temu. Niebezpieczne zwierze, nieprzyjazna przyroda czy rywalizujący partnerzy z grupy to były najważniejsze kwestie, którymi zajmowali się nasi przodkowie.

Współczesny świat

Na szczęście dziejszy świat, przynajmniej w znacznej mierze, to środowisko w miarę bezpieczne i przewidywalne. Nie czyhają na nas śmiertelne zagrożenia i nie musimy być ostrzegani przed ukąszeniami jadowitych pająków. Nasze wyzwania to trudne spotkania z ludźmi w ramach obowiązków zawodowych lub poza nimi, mnóstwo wyborów dotyczących zakupów lub doboru środków materialnych oraz troska o rzeczy, z punktu widzenia naszych pierwotnych przodków, trywialne.

Jednak nasze mechanizmy powstawania i kształtowania się lęków pozostają takie same jak u naszych przodków. Jakie są tego skutki? Że nasze obawy i lęki zaczynamy przekładać na nasze dosyć przyziemne i trywialne problemy. A to z kolei oznacza, że przystosowawczy charakter lęku nie tylko przestaje być przydatny, ale staje się dysfunkcyjny, ponieważ zaczynamy budować zabezpieczenia i dbać o upewnienie się w zakresie bezpieczeństwa w niemal każdej dziedzinie naszego życia. Zamartwianie się staje się naszym sposobem na życie. Ubezpieczenia, chęć kontrolowania przyszłości, próba zapewnienia sobie dobrego wyjścia na każdą ewentualność – to przejawy naszej, niemal chorobliwej, chęci zapanowania nad naszym lękiem poprzez zapanowanie nad światem. A jest to próba z góry skazana na niepowodzenie.

Dlatego jedynym wyjściem z tego zaklętego kręgu jest uświadomienie sobie, że nasze próby „opanowania i zabezpieczenia się przed światem” są złudne i nie możemy kontrolować rzeczywistości oraz świadomość jak często nasze wyzwania są błahe i trywialne, a mimo to angażują tak duże zasoby emocjonalne. Zamartwianie się bywa przydatne i pomocne, ale zamartwianie się nadmierne z którym się zmagamy przynosi więcej szkód niż pożytku. I nie chodzi nam bynajmniej o bagatelizowanie Twoich problemów, ale o spojrzenie na nie z punktu widzenia perspektywy dużej głębszej, nawet życia i śmierci.

Nie dajmy sobie wmówić, że Twoje szczęście zależy od tego, czy odpowiednio zabezpieczysz siebie, swoją rodzinę, najlepiej kupując produkt czy usługę danej marki. To ułuda zaspokojenia potrzeby, która nie może być zabezpieczona.

Poznaj skuteczne techniki!
Zapisz się na mój bezpłatny, mailowy 5-dniowy kurs walki z lękiem, nerwicami, paniką, zamartwianiem się i stresem. Życzę Ci powodzenia w Twoich zmaganiach! Natalia
We hate spam. Your email address will not be sold or shared with anyone else.